Gdy Chłopak był już u niej przywitali się miłosnym uściskiem na co Viola się uśmiechnęła.
- Dlaczego miałem przyjść?
- Chciałabym Ci powiedzieć o Lussi, znasz ją?
- Tak znam, uczę ją gry na pianinie, a co się stało?
- Jest taka sprawa. Ta dziewczyna jest siostrą Ludmily, jest ona zaniedbana, niedożywiona itp. Ma ona dużo siniaków na ciele. Nie mogłam tak tego zostawić i zadzwoniłam do opieki społecznej.
- I co dalej?
- Lussi na razie jest w domu dziecka i poprosiłam Angie i tatę, żeby zamieszkała u nas i się zgodzili.
- To wspaniale, jesteś kochana Violu!
- Rozprawa w sądzie jest za trzy miesiące, a po ślubie zamieszkamy nad oceanem w willi.
- Ale się cieszę, musimy to uczcić.
- Co masz na myśli, nie ma nikogo w domu- dziewczyna się uśmiechnęła.
Leon nic nie odpowiedział , gwałtownie przybliżył ją do ściany i zaczął ją całować coraz to namiętniej i gwałtowniej. Chłopak rozpiął zamek w sukience Violetty i zdjął ją przez głowę dziewczyny. Narzeczony wziął ją na ręce, nie przestając się całować, kierował się w stronę sypialni. Leon leżał na Violetcie. Kobieta zdjęła ubrania chłopakowi, tak że teraz byli tylko w samej bieliźnie. Ona wiedziała, że to będzie jej pierwszy raz, więc chciała przeżyć to z osobą, którą kocha i darzy zaufaniem - ta osoba to Leon. Mężczyzna położył ją na łóżku i rozpiął jej stanik, ujrzał wtedy piersi swojej narzeczonej. Chłopak jechał niżej i niżej, aż dotarł do celu. Zdjął majtki Violetty i zaczął pieścić jej narządy płciowe. Pomacał jej sutki, które stwardniały z podniecenia oraz polizał. Violetta pojękiwała, jemu to sprawiało radość. Teraz ona przekręciła się i leżała na nim. Całowała go po szyi i jechała coraz to niżej nie przestając całować, aż dotarła do miejsca intymnego. Zdjęła bokserki Leona i tak zostali nadzy. Przez jakiś czas dotykała go po jego narządach. Mężczyzna był Podniecony. Następnie ułożyli się w pozycji „69” Dziewczyna robiła trzepot motyla członkowi Leona. A chłopak robił minetę kobiecie. Gdy Violetta skończyła, chwycił ją w talii i przyciągnął do siebie. Całowali się namiętnie. Dziewczyna przyjęła pozycję na „cztery łapy” Pomacał jej pupę i lekko klepnął. Leon, żeby było przyjemniej umieścił swojego penisa w pochwę kobiety. Violetta pojękiwała, chłopak czuł, że robi to dobrze. Potem zmienili pozycję. Mężczyzna leżał na plecach, kobieta usiadła mu się na członka, robiąc to jeszcze szybciej i gwałtowniej. Po jakimś czasie doszli, z penisa Leona wyleciała sperma. Oblał nią Viole między piersiami. Odpoczęli chwilę i potem kochali się znowu do utraty tchu.Viola wydawała z siebie tak głośne dźwięki, że na ulicy było słychać hałas. German wracał wtedy do domu i usłyszał te jęki. Nie chciał im przeszkadzać, bo wiedział co robią.
Gdy Leon i Violetta skończyli, Violetta jak by nigdy nic zeszła na dół, żeby sprawdzić czy tata już jest.
Wściekły German czekał już na wyjaśnienia Violetty.
- O nareszcie skończyliście! - wykrzyknął mężczyzna!
Dziewczynie zrobiło się gorąco, na myśl, że ojciec się dowiedział.
- Ale o co Ci chodzi? - Violetta powiedziała to udając, że nic nie wie.
Violetta wybiegła z płaczem z domu, a za nią Leon. Dziewczyna zauważyła dziecko w wózku, które było na środku ruchliwej ulicy. Chciała je uratować więc pobiegła, lecz nie zauważyła nadjeżdżającego samochodu. Leon krzyknął : „Uważaj!” Niestety było za późno, Viola zdążyła popchnąć wózek z dzieckiem, jednak nie zdążyła uratować samą siebie. Samochód ją potrącił, Leonowi serce zaczęło bić szybciej. Podbiegł do dziewczyny i zobaczył czy serce bije. Nie miała tętna, Leon szybko zadzwonił po pogotowie. Kierowca auta nie zatrzymał się i pojechał dalej, ale na szczęście chłopak zapamiętał rejestrację.
*Po 5 minutach pogotowie przyjechało*
Pogotowie przyjechało i zabrało nieprzytomną dziewczynę. Leon jechał razem z nią, podczas jazdy karetką zadzwonił do Germana.
- Dzień Dobry. Mówi Leon.
- Dzień Dobry Leonie, coś się stało?
- Niech Pan usiądzie.
- No dobrze, siedzę. Co się stało?
- Jadę właśnie karetką z Violettą, zrobiła dobry uczynek dziecko w wózku było na środku ulicy. Viola chciała je uratować, zrobiła to, ale nie zauważyła, że za nią jedzie szybkie auto. Potrąciło ją, ale dziecko uratowała.
- O Mój Boże, dziękuję że zadzwoniłeś. Zaraz tam pojadę.
- Kierowca się nie zatrzymał i pojechał dalej, ale na szczęście zapamiętałem rejestrację, więc możemy zgłosić to na policję. Viola jest w śpiączce. Dojeżdżamy, muszę kończyć. Do widzenia. - chłopak cały czas miał smutek w głosie.
- Do widzenia.
*W szpitalu*
Szybko zawieźli dziewczynę na salę. Federico (ponieważ był lekarzem) zbadał ją i reanimował. Niestety dziewczyna się nie obudziła.. Zrobił to drugi raz znowu się nie obudziła. Leon zaczął płakać, tak samo jak German, Olga i Ramallo (jechali z Germanem)
*Po 5 minutach pogotowie przyjechało*
Pogotowie przyjechało i zabrało nieprzytomną dziewczynę. Leon jechał razem z nią, podczas jazdy karetką zadzwonił do Germana.
- Dzień Dobry. Mówi Leon.
- Dzień Dobry Leonie, coś się stało?- Niech Pan usiądzie.
- No dobrze, siedzę. Co się stało?
- Jadę właśnie karetką z Violettą, zrobiła dobry uczynek dziecko w wózku było na środku ulicy. Viola chciała je uratować, zrobiła to, ale nie zauważyła, że za nią jedzie szybkie auto. Potrąciło ją, ale dziecko uratowała.
- O Mój Boże, dziękuję że zadzwoniłeś. Zaraz tam pojadę.
- Kierowca się nie zatrzymał i pojechał dalej, ale na szczęście zapamiętałem rejestrację, więc możemy zgłosić to na policję. Viola jest w śpiączce. Dojeżdżamy, muszę kończyć. Do widzenia. - chłopak cały czas miał smutek w głosie.
- Do widzenia.
*W szpitalu*
Szybko zawieźli dziewczynę na salę. Federico (ponieważ był lekarzem) zbadał ją i reanimował. Niestety dziewczyna się nie obudziła.. Zrobił to drugi raz znowu się nie obudziła. Leon zaczął płakać, tak samo jak German, Olga i Ramallo (jechali z Germanem)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz